„Jerzy Woźniak – Człowiek Honoru”

„Jerzy Woźniak – Człowiek Honoru”

  • Post author:
  • Post category:aktualnosci

Praca konkursowa Dominiki Staśkiewicz z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 30 w Wałbrzychu

Praca konkursowa Szymona Kaczyńskiego z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 30 w Wałbrzychu


 

Fragmenty konkursowych esejów o Patronie Honorowym

 

Służył Ojczyźnie we Francji, we Włoszech i w Anglii. W Londynie został adiutantem pułkownika Józefa Maciołka, swojego dawnego przełożonego z czasów okupacji niemieckiej na Rzeszowszczyźnie. Jako kurier, pod pseudonimem Jan Nowak, wrócił do Polski, by przekazać zarządowi WiN-u informacje, których nie można było przesłać na piśmie. Najważniejsza z nich dotyczyła konieczności walki w podziemiu, gdyż żadne z państw alianckich nie szykowało się do III wojny światowej, tym razem ze Związkiem Radzieckim.
Jerzy Woźniak wykonywał dla Państwa Podziemnego wiele ważnych zadań, w tym także organizował miejsca ukrycia dla żołnierzy Armii Krajowej, a przecież mógł spokojnie żyć na emigracji. Wybrał inną drogę, bo tak nakazywał mu honor. Tak go nauczono.
Martyna Olędzka z kl. IIa
Gimnazjum im. Bohaterów Armii Krajowej w Prusach
opiekun: Maria Karakow

Wielokrotnie narażał się na niebezpieczeństwo, walcząc o niepodległą Polskę. Swoje życie bez reszty poświęcił służbie Polsce, był zawsze, gdy ojczyzna go wzywała. Kochał Polskę i nie wystawiał jej rachunków, swoim trudnym życiem i niezłomną postawą dobrze się jej przysłużył. Jest dla mnie jak bohaterowie „Kamieni na szaniec”, bo tak jak oni ryzykował życiem każdego dnia. Brał udział w kolportażu prasy podziemnej, był radiotelegrafistą, uczestniczył w akcji „Burza”. Podobnie jak Alek, Zośka i Rudy wierzył, że wojna się niebawem skończy i Polska będzie potrzebowała ludzi mądrych i wykształconych, dlatego uczęszczał na tajne komplety, zdał maturę w warunkach pełnej konspiracji. Pokolenie Kolumbów – tak określa się pokolenie Jerzego Wożniaka, dla którego Bóg, Honor, Ojczyzna znaczyły więcej niż własne życie.
Monika Szust z kl. III
Gimnazjum nr 18 im. Armii Krajowej we Wrocławiu
opiekun: Alicja Tocicka

Pokolenie Kolumbów – pokolenie wolnych ludzi. Urodzili się na wolności i za wolność musieli walczyć. Wojna tak nagle, tak brutalnie przerwała im to, co najwspanialsze – młodość, spokój, marzenia. Rzeczywistość wojenna dotknęła tych młodych ludzi bardzo boleśnie… Ale już od 1 września 1939 roku podjęli nierówną walkę z okupantem. Od tego dnia stali się dla nas bohaterami. A wśród nich Jerzy Woźniak. Zarażony miłością do Ojczyzny, nie chciał być bierny. Pomimo młodego wieku, świadomie i pewnie stawiał opór. Tak właśnie zaczęła się jego historia, historia honoru…
Honor to poczucie własnej godności, postępowanie według zasad. Dla Jerzego Woźniaka wzorcem była przysięga AK, którą uroczyście składał pod znakiem Krzyża Świętego, w obliczu Boga i Maryi. Była dla niego drogowskazem, drogą zasad moralnych, których przestrzegał nie tylko w czasie wojny, lecz do końca swoich dni.
Maria Barda z kl. IIIa
Zespół Szkół – Gimnazjum im. K. K. Baczyńskiego w Niechlowie
nauczyciel: Halina Kuchta

Polska, jaką znam i w której żyję od urodzenia, to kraj nieposkromionych marzycieli. Nie wiedzieć czemu, ale właśnie to określenie jako pierwsze przyszło mi na myśl, gdy próbowałam zdefiniować nasz naród jako całość. Trafne czy też nie – oddaje mój stereotypowy szablon myślenia o polskości, ogólnie. (…) oczyma wyobraźni widzę oddziały Armii Krajowej, komórki państwa podziemnego, zastępy Szarych Szeregów, czy Jerzego Woźniaka. Obraz Polaka gęsto nakrapiany jest szkarłatnymi plamami krwi i cynizmu (tak dla niepoznaki), a sam zainteresowany – Polak – stoi na pierwszym planie ze śmiało wyciągniętym przed siebie bagnetem. Oto jak maluje się moje nowomodne, prozaiczne, dość wypaczone wyobrażenie o prawdziwym patriocie.
Majka Miezianko z kl. IIIc
Gimnazjum nr 2 im. Armii Krajowej w Oleśnicy

Patriota, zasłużony żołnierz AK, lekarz, minister ds. kombatantów i osób represjonowanych, prezes Dolnośląskiego Związku Żołnierzy AK, patron szkół AK – wymieniać można by bez końca… Myślę jednak, że pan Jerzy chciałby, abyśmy zapamiętali go, jako życzliwego, uśmiechniętego człowieka. Nawet niekoniecznie podkreślając „honoru”.
Karolina Stolecka z kl. IIr
Gimnazjum im. Armii Krajowej w Żórawinie